Dzięki nanocząsteczce z MIT leczenie glejaka jest bardziej skuteczne

Naukowcy z MIT z powodzeniem wykorzystali nowoczesną metodę leczenia, wykorzystując maleńkie kapsułki o wielkości około 140 nanometrów, zawierające obecnie stosowane leki antynowotworowe. Nanocząsteczki dostarczają lek bezpośrednio do guza, nie tylko zabijają komórki rakowe, ale również zapobiegając ponownemu ich odrastaniu. Leczenia zostało już przetestowane w leczeniu glejaka wielopostaciowego.

Zbudowane z liposomów nanocząsteczki, niosą dwa leki o różnym mechanizmie działania – jeden uszkadza DNA komórek nowotworowych (temozolomid), a drugi hamuje proces, który naprawia te uszkodzenia (inhibitory bromodomen).

Nanocząstka jest powleczona białkiem nazwanym transferyną. Dzieki temu zawarty w nich lek nie atakuje zdrowych komórek, szkodząc jedynie glioblastom. Ponieważ leczenie jest celowane, można również podawać większe dawki bez wzmocnienia działań niepożądanych.

Transferyna pozwala również przejść nanocząstkom przez barierę krew-mózg, czyli system obronny, chroniący mózg przed potencjalnie niebezpiecznymi molekułami czającymi się w krwiobiegu. Bez tego nie byłyby w stanie dotrzeć do guza znajdującego się w mózgu.

Pokonanie bariery krew-mózg spędza sen z powiek wielu naukowcom na całym świecie. Aby tego dokonać, przeprowadzane są badania nie tylko z wykorzystaniem nanocząstek, ale również sugerują użycie wirusów lub nawet genetycznie zmodyfikowanych bakterii.

W niedawno opublikowanym artykule opisane zostały już pierwsze sukcesy nowatorskiej metody – do tej pory tylko na myszach. Osobniki leczone nanocząsteczkami powleczonymi transferynom żyły dwa razy dłużej niż leczone standardową terapią oraz wykazywały mniej uszkodzeń tkanek nienowotworowych.

„To badanie pokazało nam, że możemy dostarczyć nowe terapie skojarzone z wykorzystaniem ukierunkowanego układu nanocząsteczkowego przez barierę krew-mózg” – wyjaśnia Fred Lam, naukowiec z Instytutu Kocha i główny autor badania.

Miejmy nadzieję, że nie potrwa to zbyt długo, zanim rozpoczną się badania kliniczne takich terapii na ludziach, umożliwiając przynajmniej eksperymentalne leczenie glejaka, który ma średni wskaźnik przeżywalności zaledwie 15 miesięcy. Glejak wielopostaciowy (GBM) należy do jednej z najbardziej powszechnej formy nowotworów mózgu, wywodzący się z komórek pomocniczych nazywanych astrocytami.

„Istnieje bardzo krótka lista leków, które można stosować w nowotworach złośliwych mózgu. Nanocząsteczka, pozwoliłby nam na użycie bardziej powszechnych schematów chemioterapii i byłaby to prawdziwa zmiana w leczeniu tej choroby. Stosując terapię celowaną, moglibyśmy również zwiększyć skuteczność standardowych chemioterapii.”


Źrd inf.

nature.com/articles/s41598-017-11220-1

Daj znać, jeśli spodobał Ci się artykuł oraz napisz komentarz, aby czytelnicy mogli poznać Twoją opinię.